jeżeli uważasz, że kiedykolwiek miałeś/aś zły dzień - think again.
nie był to mój dzień tylko dobrego znajomego i jest to jedna piękna historia pecha do potęgi XXX. (dla uławienia & wczucia się - znajomy z Warszawy miał na jeden dzień wpaść do Poznania coś tam załawić):
- budzik nie dzwoni
- budzi się na styk z pociagiem
- dzwoni po taksówkę
- i sie ubiera
- wpada do taxe
- jadą
- mają stłuczkę
- zostawia 30 złotych & bierze tramwaj
- spóźnia się 3 minuty na pociąg
- następny mu odwołują
- w końcu jedzie trzecim do Poznania
- jest tam 1,5h i wraca
- w powrotnej drodze dzieli miejscówkę z wojwoniczym mocherem
jednym słowem dramat, po prostu dramat :-).